Jesteś tutaj: Start / Półka Archiwisty

Półka Archiwisty

  • Drukuj zawartość bieżącej strony
  • Zapisz tekst bieżącej strony do PDF

Artykuły

Przejdź do - Wróżby, czary i czarownice….

Wróżby, czary i czarownice….

26 listopada 2021

W przemyskich księgach kryminalnych, znajdujących się w zespole Akta miasta Przemyśla (sygn.79-85, 1071-1093), pochodzących z XVI-XVIII wieku, pojawia się kilkanaście wpisów w większym lub mniejszym stopniu dotyczących zarzutu czarostwa. Jest to m.in. sprawa z 1606 roku, kiedy to Agnieszka, żona Sebastiana, skarżyła się przed urzędem ław­ni­czym na Reginę Murarkę o zniesławienie. Regina miała o niej publicznie powiedzieć, że otruła swego męża, dlatego teraz prosi, aby jej to udowo­d­niła. Według zeznań oskarżonej, trucizna miała być podana wraz z przypra­wioną gęsią, której niosąca tę potrawę pasierbica Agnieszki, nie chciała dać jej do spróbowania. Przesłuchiwana pasierbica nie potwierdziła tych słów, przyznała jednak, że słyszała o tym od Zofii Buliny (Baliny). Zofia jej zeznaniom zaprzeczyła. Zachował się także dokument z 1618 roku, w którym przemyski urząd wójtowsko-ławniczy stwierdził, że uczciwa Ewa Cieślanka, miesz­czka przemyska, niesłusznie pomówiona została przez Waskona Litew­czaka o czynienie czarów i guseł.

Interesujące są  akta procesu związanego z niejaką Zofią Kolibabichą. W 1630 roku przed przemyskim sądem toczył się głośny proces o świętokradztwo, który rozpoczął się po tym, jak Katarzyna Kucharzowa przyłapana została podczas komunii w kościele na próbie kradzieży hostii. Postawiona przed trybunałem przyznała się do winy, ale podczas długich przesłuchań podawała różne przyczyny popełnienia tego czynu – raz kradzieży chciała dokonać na polecenie Żydów przemyskich Moszka Szmuklerza i Łachmana (za co miała otrzymać kożuch, suknię i pieniądze), innym razem, by zajść z mężem w ciążę, a jeszcze kolejnym – bo prosiła ją o to znajoma Zofia Kolibabicha. Kucharzową poddano torturom (tractus et igne) i skazano na śmierć przez spalanie na stosie. Zofia Kolibabicha także musiała stanąć przed sądem. Na pyta­nia sędziów, czy jest czarownicą odpowiedziała tak, jak jej radziły niewias­ty z miasta - „żadnych czarownic nie znam i czarami się nie bawię”. Wierzyła, że jest niewinna, a taka odpowiedź pozwoli jej zachować życie. Jednak protokół z przesłuchania Kolibabichy (prowadzonego także m.in. o godzinie trzeciej nad ranem i z użyciem tortur), zawiera infor­mac­je o innych znanych i stosowanych przez nią czarach. W związku z tą sprawą został oskarżony i stracony Żyd przemyski Mosze ben Israel zwany Szmuk­lerzem. Poemat upamiętniający jego śmierć napisał jeszcze w pierwszej połowie XVII wieku Szabbataj ben Icchak. Jest to 45-strofowa pieśń zawierająca opis aresztowania, procesu i stracenia Szmuklerza,  jednocześnie podkreślająca „postawę oskarżonego, który pomimo zadawanych mu tortur nie przyznał się do winy, a śmierć przyjął z godnością, w ostatnich chwilach swego życia odmawiał modlitwę Szema Israel”.

Na podstawie: M. Kowalska-Cichy, Magia i procesy o czary w XVII-wiecznych księgach kryminalnych miasta Przemyśla, „Przemyskie Zapiski Historyczne. Studia i materiały poświęcone historii Polski Południowo-Wschodniej”, R. XVIII: 2010-2011, s. 5-20.

Przejdź do - Anna Alojza Chodkiewiczowa – małżonka dowódcy spod Chocimia

Anna Alojza Chodkiewiczowa – małżonka dowódcy spod Chocimia

15 października 2021

W 2021 roku obchodzimy 400-lecie bitwy pod Chocimiem (2 września - 9 października 1621 roku). Wojskami Rzeczypospolitej dowodził wówczas Jan Karol Chodkiewicz, hetman wielki litewski, zwycięzca spod Kircholmu (1605 rok). Rok przed bitwą, dokładnie 28 listopada 1620 roku, Chodkiewicz wziął w Jarosławiu ślub z 30 lat młodszą księżną Anną Alojzą Ostrogską. Była ona drugą małżonką Chodkiewicza – pierwsza Zofia Mielecka Olelkowiczowa zmarła w roku 1619.

Anna Alojza, urodzona około 1600 roku, była córką księcia Aleksandra Ostrogskiego i Anny z Kostków. Ostrogscy byli właścicielami Jarosławia. Małżeństwo z Chodkiewiczem trwało niespełna rok, ponieważ hetman podczas bitwy pod Chocimem ciężko zachorował i zmarł 24 września 1621 roku.
Anna Alojza nie wyszła nie wyszła ponownie za mąż. Była fundatorką wielu szpitali, klasztorów i kościołów. Zmarła 27 stycznia 1654 w Racocie w Wielkopolsce. Jezuici ostrogscy, którzy zostali sowicie uposażeni przez hetmanową, w 1722 roku sprowadzili jej szczątki i jej męża do Ostroga, gdzie odbył się uroczysty pogrzeb. Istnieje także teoria, według której Jan Karol Chodkiewicz miał być pochowany w podziemiach klasztornego kościoła pw. św. Mikołaja i św. Stanisława w Jarosławiu.

Anna Alojza po śmierci matki w 1635 roku stała się dziedziczką ogromnego majątku, w tym 1/3 części Jarosławia. Dobra jarosławskie przypadły także jej siostrze Katarzynie oraz siostrzeńcom Aleksandrowi Michałowi i Konstantemu.

W zasobie Archiwum Państwowego w Przemyślu w zespole nr 132 Akta miasta Jarosławia zachował się dokument wystawiony przez Annę Alojzę Chodkiewiczową 1 czerwca 1636 roku w Jarosławiu. W nim Anna z Ostroga Chodkiewiczowa, hrabina na Jarosławiu, wojewodzina wileńska, hetmanowa wielka Wielkiego Księstwa Litewskiego, zakazuje Annie, córce Jana Roberta, złotnika jarosławskiego i jej mężowi Gryglowi Bielewiczowi, złotnikowi lubelskiemu, budowania kamienicy na placu należącym do Jana Roberta, natomiast zezwala im na otwieranie kramów podczas jarmarków i czerpanie zysków z handlu. Nakaz swój motywuje faktem, że miasto jest ruchliwe i ożywione podczas jarmarków, a posiada mało placów. Przy dokumencie zachował się odcisk pieczęci papierowo-woskowej.

 

Przejdź do - Zeszyty szkolne w zasobie Archiwum

Zeszyty szkolne w zasobie Archiwum

31 sierpnia 2021

W trakcie roku szkolnego notujemy i piszemy w zeszytach, przeznaczonych do nauki poszczególnych przedmiotów szkolnych. W zasobie Archiwum Państwowego w Przemyślu zachowały się zeszyty szkolne, z których część pochodzi z lat 30. i 40. XX wieku. Ich właścicielką była Wanda Kaput.

Wanda Kaput (ur. 1924 w Wygnance Dolnej koło Czortkowa w województwie tarnopolskim) w latach 1930/31-1932/33 uczyła się w Siedmio­kla­sowej Publicznej Szkole Powszechnej w Chodaczkowie Wielkim, gdzie ukończyła klasę I, II i I półrocze klasy III. W latach 1933/34-1936/37 uczęszczała do Siedmioklasowej Publicznej Szkoły Powszechnej w Gwoźdźcu. Następnie uczęszczała do Państwowego Gimnazjum Żeńskiego w Kołomyi (w latach 1937/38-1938/39) oraz Państwo­wego Liceum i Gimnazjum w Brzesku (1947 r.). Wanda Kaput w latach 1953-1972 pracowała w Wojewódzkim Archiwum Państwowym w Przemyślu, a w latach 1971-1972 pełniła funkcję kierowniczki Oddziału Terenowego w Przemyślu Wojewódzkiego Archiwum Państwowego.

Zachowane w zespole nr 1774 Materiały Wandy Kaput zeszyty szkolne przeznaczone były do ćwiczeń rachunkowych (1931 r.), nauki religii (II półroczne 1937 r.), wypracowań (II półroczne 1937 r.) oraz historii literatury (1947 r.). Szczególne ciekawe są wypracowania, w których uczennica zapisywała swoje wrażenia z wydarzeń w Kołomyi, np. z przechodu wojska lub przedstawienia w sali „Sokoła” w 1937 roku.

 

Przejdź do - Cykliści na start!

Cykliści na start!

15 lipca 2021

W okresie wakacyjnym możemy aktywnie spędzać czas, relaksując się jazdą na rowerze. Przeszło 100 lat temu jazda na bicyklach nie była rozpowszechniona, w związku z czym miłośnicy dwóch kółek musieli zmagać się m.in. z przepisami urzędowymi, a także ze społecznymi uprzedzeniami.

W zasobie Archiwum Państwowego w Przemyślu w zespole nr 132 Akta miasta Jarosławia zachowała się korespondencja i pisma klubów cyklistów z Jarosławia, Lwowa i Przemyśla pochodzące z przełomu XIX i XX wieku. W jednym z pism skierowanych do Magistratu w Jarosławiu 24 VII 1895 r. jarosławski klub cyklistów zwrócił się z prośbą o zniesienie zakazu jazdy bicyklami w mieście, który został wprowadzony rok wcześniej. Interwencja klubu odniosła efekt, ponieważ zakaz został zniesiony. Jednocześnie wprowadzono „przepisy policyjne” dotyczące jazdy na bicyklach.

W 1896 roku oddział kolarzy Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Przemyślu zwrócił się do Starostwa w Jarosławiu o umożliwienie jazdy na terenie powiatu dla jadących na trasie Przemyśl – Kraków. W tym samym roku Wydział Lwowskiego Klubu Cyklistów urządzający wyścig na dystansie 100 km między Jaworowem i Jarosławiem, prosił Starostwo o „łaskawe zarządzenie stosownych środków, aby wyścigowcy mijający tamte strony ze znaczną chyżością nie doznali jakich trudności”.

Jarosław nie był jednak bezpiecznym miastem dla kolarzy. W 1899 zwrócili się oni do Magistratu z prośbą o „zarządzenie celem powstrzymania mieszkańców górno- i dolnoleżajskiego przedmieścia od wykroczeń wobec przejeżdżających kolarzy”. W piśmie opisano wypadki pobicia cyklistów, w czym przewodził miejscowy kowal Jędrzej Czyż.

Przejdź do - Co działo się w Przemyślu w 1791 roku?

Co działo się w Przemyślu w 1791 roku?

10 maja 2021

W tym roku obchodzimy 230. rocznicę zaprzysiężenia Konstytucji 3 Maja. Co w 1791 roku, w którym uchwalono Ustawę Rządową, działo się w Przemyślu?

W zespole nr 129 Akta miasta Przemyśla zachowały się materiały z tego okresu. Możemy z nich dowiedzieć się o różnych transakcjach i umowach, spisanych w mieście nad Sanem na przełomie kwietnia, maja i czerwca 1791 roku. W tym czasie przedstawiciele gminy żydowskiej zwracali się do przemyskiego magistratu z prośbą o „przyśpieszenie spraw miasta tak przeciwko fiskusowi względem uchylenia submisji do miasta wymuszonej na 25000 przez lat 24 mającej być płaconej”;  szlachetny Michał Humnicki i Konstanty Jasiński podpisali umowę dotyczącą kamienicy przy ul. Wodnej; podpisano umowę w sprawie kamienicy zwanej Borejkowską; wdowa po Janie Torskim, poślubiwszy Daniela Czarnieckiego, zapisała mu swój folwark; Konstanty Jasiński zwracał się z prośbą do magistratu dotyczącą „gruntu, gdzie przedtym łaźnia była”, natomiast Maciej Chechła pragnął zbudować chałupkę na swoim gruncie dziedzicznym na Zasaniu. Z zachowanych akt wynika także, że w maju 1791 roku w areszcie miejskim przebywało trzech aresztantów. W zasobie przemyskiego archiwum znajdują się także akta metrykalne parafii greckokatolickiej w Przemyślu, zawierające wpisy sprzed 230. lat. Możemy się z nich dowiedzieć, że np. 15 V 1791 r. ślub zawarli Andrzej Izdebski (lat 52) i Anna Hnatkiewiczowa (lat 42).

Przejdź do - Etykiety zapałczane w zasobie Archiwum

Etykiety zapałczane w zasobie Archiwum

3 marca 2021

Niedawno została zamknięta, mająca niemal 100-letnią metrykę, ostatnia fabryka zapałek w Polsce, mieszcząca się w Czechowicach-Dziedzicach. Fabryka z Czechowic była ostatnim tak dużym zakładem produkującym zapałki w Polsce. Wcześniej działalność zakończyły fabryki w Sianowie, Gdańsku, Bystrzycy i Częstochowie.

W zasobie Archiwum Państwowego w Przemyślu znajdują się materiały kolekcjonera Mariana Słowika, który, oprócz zbierania znaczków pocztowych i ekslibirsów, pasjonował się filumenistyką – kolekcjonowaniem etykiet zapałczanych. W zachowanych w zespole nr 1681 Materiały Mariana Słowika zbiorach znajdują się etykiety pudełek zapałczanych produkowanych w fabrykach w Gdańsku, Sianowie, Bystrzycy i Czechowicach w latach 50.i 60. XX wieku. Najczęściej zawierają one hasła promujące ówczesne inicjatywy („Radio w każdym domu”) oraz zasady bezpieczeństwa i higieny pracy (np. Prawidłowo zamocowana lampa zapobiega wypadkom”, „Dbaj o bezpieczeństwo przy transporcie”). Zachowała się także etykieta upamiętniająca Dzień Górnika w 1961 roku. Ciekawostką są etykiety wydane z okazji 75-lecia esperanto w 1962 roku, kongresu esperantowskiego oraz etykieta z pudełka popularnych zapałek Sphinx.

Rozwiń Metryka

Podmiot udostępniający informację:
Data utworzenia:2015-03-24
Data publikacji:2015-03-24
Osoba sporządzająca dokument:
Osoba wprowadzająca dokument:
Liczba odwiedzin:53987